Sport
Górnik przełamał kryzys: wygrana z Lechią i awans do ćwierćfinału Pucharu Polski! Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora wtorek, 02 grudnia 2025 19:34

 

W tabeli ekstraklasy tego nie widać, bo piłkarze Górnika niezmiennie są liderem najważniejszych w kraju rozgrywek, ale ostatnio na pewno nie prezentują oni mistrzowskiej formy. W trzech ostatnich spotkaniach zdobyli tylko jedną bramkę i jeden punkt, a już ostatni mecz był w ich wykonaniu fatalny (0-4 na wyjeździe z Radomiakiem Radom!). Oczywiście pod koniec bezsprzecznie udanej jesieni zawodnicy mieli prawo złapać zadyszkę, ale jednak ten kryzys - gdyby trwał - mógłby być brzemienny w skutki. Zabrzanie równolegle uczestniczą bowiem w grach o Puchar Polski, a te rozgrywki - jak sama nazwa wskazuje - toczą się systemem pucharowym, a więc każde niepowodzenie eliminuje z gry i niweczy marzenia o triumfie i awansie do europejskiej Ligi Konferencji UEFA. Po dwóch wyjazdowych wygranych (z Legią II Warszawa 3-0 i Arką Gdynia 2-1) dzisiaj zabrzanie jednak znów stanęli na wysokości zadania i pokonali w 1/8 finału tych rozgrywek również ekstraklasową Lechię Gdańsk (3-1). Goście od pierwszych minut rzucili się na rywali, chcąc przełamać niemoc ostatnich tygodni. Dało to szybko dobry efekt, w postaci dwóch goli (najpierw po centrze z rzutu rożnego celną główką popisał się Janicki, a potem po świetnym wyjściu do piłki i dośrodkowaniu Goha formalności dopełnił Sow), tyle że... Gospodarze jeszcze przed przerwą zdołali zdobyć kontaktowego gola, a po przerwie zapędzili zabrzan w kozi róg. Na szczęście nasi piłkarze przetrzymali trudne chwile, a w dodatku Sow z kontry zdobył trzeciego gola.

Więcej…
 
Ostatni mecz Górnika w tym roku na Arenie Zabrze: było blisko porażki, ale o mało nie skończyło się wygraną! Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora piątek, 21 listopada 2025 23:01

Czy piłkarze Górnika łapią pod koniec rundy jesiennej sportową zadyszkę? W dzisiejszym, kończącym ligowy rok w Zabrzu (przed naszą drużyną wprawdzie jeszcze trzy spotkania, ale wszystkie na wyjeździe), z rewelacyjną Wisłą Płock szło im jak po grudzie i wydawało się, że skończy się porażką znów (niczym we wcześniejszym spotkaniu z Zagłębiem Lubin), ale dzięki świetnej końcówce niewiele brakowało, żeby wygrali. Ostatecdznie skończyło się remisem, więc Górnik bynajmniej nie umocni się na pozycji lidera, a wręcz może zostać dogoniony w tabeli (jeśli Jagiellonia wygra w niedzielę z GKS-em Katowice)...
Spotkanie było prowadzone w żywym tempie, ale w I połowie emocji stricte piłkarskich (czytaj: okazji bramkowych) nie było. Po przerwie zabrzanie nadal przeważali, ale wystarczyła świetne dośrodkowanie z prawej strony eks-zabrzanina Daniego Pacheco i strzelecki instynkt Łukasza Sekulskiego, który wcisnął nogę przed interweniującym Rafałem Janicki, żeby widmo porażki zajrzało naszej drużynie w oczy. Trener Michal Gasparik dobrze odczytał jednak słabości drużyny i szybko dokonał trzech zmian, przy czym kluczowe okazało się wprowadzenie do gry Kamila Lukoszka. 23-latek wniósł zbawienny wigor w poczynania gospodarzy, a przede wszystkim świetnie dośrodkowywał piłkę z lewej strony boiska. W 79 minucie zacentrował na linię pola bramkowego, gdzie Sondre Liset dołożył nogę i posłał piłkę między nogami bramkarza do siatki. A w samej końcówce po kolejnym dośrodkowaniu Lukoszka gola na 2-1 mógł zdobyć Ousmane Sow, ale piłka po jego główce trafił jednak w poprzeczkę! Szczęście było naprawdę blisko…

Więcej…

 
Górnik się nie zatrzymuje: zabrzanie wygrali w Gdyni z Arką i awansowali do 1/8 finału Pucharu Polski! Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora czwartek, 30 października 2025 20:32

Górnik Zabrze nie kryje w tym sezonie swoich aspiracji: chce wreszcie odnieść sukces, na miarę swojego historycznego dziedzictwa, a więc zawojować ligę, a może i zdobyć Puchar Polski. Na razie wszystko idzie zgodnie z ambitnym planem: w ekstraklasie zajmuje pierwsze miejsce (po trzynastu kolejkach), a dzisiaj awansował także do 1/8 finału Pucharu Polski, a więc grona szesnastu zespołów walczących o końcowy triumf. A trzeba przyznać, że to drugie zadanie nie było banalne, gdyż zabrzanie za rywala mieli inny zespół ekstraklasy, a nie - jak w przypadku czołowych drużyn, które miały więcej szczęścia w losowaniu - jakiś zespół niższej ligi. Stąd przeciw Arce Gdynia trener Michal Gasparik wystawił niemal najsilniejszy skład (do zmiany doszło jedynie w bramce, gdzie swoją szansę, zgodnie ze zwyczajem kultywowanym w wielu klubach, dostał zawodnik nr 2, a więc Tomasz Loska), ale mimo to szybko, bardzo szybko (22 sekunda!) zabrzanie stracili gola. Goście długo po tym ciosie nie potrafili się otrząsnąć, niemniej z każdym kwadransem meczu ich przewaga rosła, aż wreszcie - po rozegraniu rzutu rożnego - piękną wyrównującą bramkę pięknym strzałem zdobył Lukas Ambros. W II połowie przewaga Górnika była już zdecydowana, ale gdynianie długo opierali się jego sile. W samej końcówce jednak po dośrodkowaniu Erika Janży z rzutu wolnego piłka przeleciała nad głowami kliku zawodników i w ostatniej chwili zdążył nogę do niej dołożyć Kryspin Szcześniak, pakując ją z metra do siatki. Górnik tym samym uniknął dogrywki i mógł świętować awans do kolejne fazy rozgrywek. Więcej…

 
Kolejny fantastyczny wieczór na Arenie Zabrze: Górnik wygrał "mecz na szczycie" i znów jest liderem piłkarskiej ekstraklasy! Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora niedziela, 26 października 2025 19:53

 

W ubiegły weekend piłkarze Górnika - remisując szczęśliwie z Koroną Kielce (1-1) - stracili pozycję lidera ekstraklasy, ale na drugim miejscu nie spędzili zbyt wiele czasu. Dzisiaj znów pokazali, że naprawdę są gotowi na sukces w tym sezonie i przerywając fenomenalną serię Jagiellonii Białystok (dziewiętnaście z rzędu ligowych i pucharowych spotkań bez porażki!) powrócili jej kosztem na czoło tabeli ekstraklasy. Co ważne, dzisiejsze spotkanie na szczycie stało na iście mistrzowskim poziomie, zwłaszcza w I połowie. Obydwie drużyny były nastawione na atak i wykorzystywało ku niemu każde przejęcie piłki. Lepiej wyszli na tym zrazu goście, bo już w 10 minucie w jednej akcji dwa strzały oddał Jesus Imaz i z tego drugiego uderzenia goście objęli prowadzenie. Jednakże zaledwie pięć minut później nabrali się na szkolne rozegranie rzutu rożnego przez Górnika: Jarosław Kubicki zagrał piłkę po murawie do Patrika Hellebranda, a nieatakowany Czech natychmiast posłał ją w lukę między nogami obrońców a lewym słupkiem bramki Jagiellonii.

Więcej…
 
Górnik rzucił Legię na kolana i nadal jest liderem ekstraklasy! Wielki Ousmane Sow: dwa gole i asysta Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora niedziela, 05 października 2025 21:45

Karnawał Górnika trwa! Zabrzanie świetnie bawią się tej jesieni w ekstraklasie i żaden rywal im nie jest straszny, nawet najbogatszy polski klubu – Legia Warszawa. Dzisiejszy mecz z odwiecznym rywalem miał wyjątkowe znacznie, bowiem tylko zwycięstwo zapewniało gospodarzom utrzymanie pozycji lidera w tabeli. I co było do zrobienia, zostało zrobione!

Pierwsza połowa była wręcz popisem zabrzan, którzy w ciągu dziewięciu minut zadali dwa ciosy, które zamroczyły Legię. Obydwa zdobyte gole narodziły się po prawej stronie boiska, gdzie od kilku spotkań bardzo udanie operuje Ousmane Sow. W 22 minucie Senegalczyk przerzucił piłkę nad wszystkimi obrońcami Legii, wprost do wbiegającego po lewej stronie w pole bramkowe Maksyma Chłania, który zagłówkował – nie tak, jak się spodziewano, a więc w tzw. długi róg – ale precyzyjnie w lukę między bramkarza a bliższym słupkiem. Z kolei w 31 minucie zza pola karnego jak z armaty uderzył Jarosław Kubicki – bramkarz gości wprawdzie odbił piłkę, ale obrońcy nie bardzo wiedzieli co się dzieje, co wykorzystał Sow. Zdecydowanie wkroczył w pole karne, przejął piłkę i z całych sił skierował piłkę pod poprzeczkę bramki Legii. Stadion oszalał! A trzecim bohaterem I połowy był Jarosław Kubicki, który w tuż przed przerwą wybił piłkę sprzed samej linii bramkowej, ratując Górnika przed stratą gola po wcześniejszym błędzie bramkarza Marcela Łubika.

Więcej…
 
Górnik liderem ekstraklasy! Niesamowity mecz z Widzewem: gol strzelony brzuchem, błędy bramkarza i obrońców, doping od pierwszej do ostatniej minuty... Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora niedziela, 21 września 2025 18:47

 

Ależ to był mecz! Górnik grał dziś wieczorem z Widzewem Łódź o najwyższą dla siebie stawkę, a więc pozycję lidera ekstraklasy po dziewięciu kolejkach i dopiął celu, choć miał w tym spotkaniu zarówno wzloty, jak i upadki. Dwukrotnie obejmował prowadzenia i dwukrotnie je tracił, ale gdy strzelił jednak także trzeciego gola, to już nie pozwolił gościom na kolejną skuteczną odpowiedź! Uczciwie przyznajmy, iż nie byłoby tego zwycięstwa, gdyby nie zaskakująco słaby występ bramkarza gości Veljko Ilicia, który – tak to trzeba nazwać - podarował naszej drużynie dwa gole: najpierw w 15 minucie interweniował po dośrodkowaniu Matusa Kmeta tak fatalnie, że odbił piłkę na… brzuch nadbiegającego Jarosława Kubickiego i ten w ten kuriozalny sposób zdobył najoryginalniejszego gola w swej bogatej w końcu karierze. A w 81 minucie po uderzeniu Ousmane Sowa łódzki golkiper odbił piłkę z kolei… wprost do swojej bramki... Błędy były jednak też po drugiej stornie boiska i dzięki zderzeniu dwóch obrońców Górnika w 56 minucie gola na 2-2 zdobyli też gości. Łodzianie był przez wiele minut lepszą drużyną do Górnika, ale nasza ekipa walczyła do końca i po prostu chciała za wszelką cenę wygrać.

Więcej…
 
Górnik wygrał w Częstochowie i został wiceliderem ekstraklasy! Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora poniedziałek, 15 września 2025 20:23

Mimo dwóch przykrych wpadek na swoim boisku (porażki z Termaliką Nieciecza i Motorem Lublin) Górnik po - niepełnych, bo mamy kilka zaległych spotkań do rozegrania - dziewięciu kolejkach jest wiceliderem ekstraklasy! Dzisiaj bowiem zabrzanie pokonali na wyjeździe jednego z faworytów sezonu - Raków Częstochowa. Goście od początku tego meczu prezentowali się jako drużyna bardzo świadoma, co chce osiągnąć na boisku. Zabrzanie wystrzegali się chaosu, bardzo sprawnie rozgrywali piłkę, w tym także będąc pod presją atakujących rywali. I przeprowadzili szybko akcję, która okazała się rozstrzygająca dla meczu. W 14 minucie zapoczątkował ją bramkarz Marcel Łubik, który - jak to on potrafi - długim podaniem nogą posłał piłkę na środek boisk, gdzie Jacek Kubicki wygrał główkowy pojedynek i przekierował ją do rozpędzonego Ousmane Sowa. Senegalczyk wygrał pojedynek z Zoranem Arseniciem, wbiegł z piłką nie tylko w pole karne, ale także w pole bramkowe i nieco podwórkowym strzałem (w dobrym tego słowa znaczeniu!) skierował ją w krótki róg bramki Kacpra Trelowskiego. Potem były kolejne okazje, bo aktywni pod bramką rywali byli choćby Matus Kmet, a także Patrik Hellebrand, a także silnie stojący na nogach Sondre Liseth. Więcej…

 
Puchar Polski: już w I rudzie rywalem Górnika będzie Legia Warszawa. Na szczęście tylko jej III-ligowa rezerwa... Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora wtorek, 19 sierpnia 2025 12:06

 

O ile ekstraklasa ma już za sobą pięć kolejek spotkań, to drugie pod względem ważności piłkarskie rozgrywki w kraju, a więc Puchar Polski w swej kluczowej fazie ruszy dopiero pod koniec przyszłego miesiąca. Niemniej dzisiaj właśnie poznaliśmy układ gier I rundy, a więc 1/32 rozgrywek. Na tym etapie do gry przystąpi 56 klubów: zwycięzcy Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim, zespoły ekstraklasy i I ligi ubiegłego sezonu oraz dziesięciu zwycięzców rundy wstępnej. Na tym etapie rozgrywek trudno o hitowe starcia, niemniej mecz Górnika zapowiada się nader interesująco. W wyniku losowania zabrzanom przyjdzie bowiem zagrać z Legią II Warszawa, a więc rezerwą najbardziej utytułowanego klubu w kraju, który na co dzień występuje w III lidze mazowiecko-łódzkiej. Spotkanie zostanie oczywiście rozegrane w Warszawie, w dniach 23-25 września (dokładną datę powinniśmy poznać już niebawem). 

Więcej…
 
Mistrz Polski przerwał zwycięską serię Górnika... Dobra pierwsza połowa, ale potem rywal pokręcił tempo i zaczął strzelać gole. Na otarcie łez bramkę zdobył także Sow Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora sobota, 02 sierpnia 2025 21:56

Dobra passa piłkarzy Górnika dobiegła niestety końca. Po dwóch zwycięstwach z ligowymi średniakami (Lechia Gdańsk, Piast Gliwice) zabrzanie pojechali dzisiaj do Poznania, w którym ulegli mistrzowi kraju - Lechowi Poznań. Gospodarze pokazali, że są w dobrej formie przed kolejnymi meczami kwalifikacyjnymi do Ligi Mistrzów (teraz przed nimi dwumecz z serbską Crveną Zvezdą Belgrad) i zabrzanie nie potrafili za nimi nadążyć.

Trener Michal Gasparik przygotował na faworytów defensywny skład, nastawiony na szybkie kontry, ale to zdawało egzamin tylko w I połowie. Goście byli bowiem od początku uważani w defensywie, ale równocześnie chaotyczni pod bramką rywali: strzelali wprawdzie często (osiem razy), ale zawsze niecelnie. Niestety, w II połowie przebieg meczu się zdecydowanie zmienił, o co zadbał Lech. Poznaniacy po prostu podkręcili tempo: stali się agresywni w walce o piłkę i grali nią znacznie szybciej. Górnik ewidentnie nie był przygotowany na taki rozwój sytuacji, ale długo wychodził obronną ręką z coraz częstszych opresji. Niestety, w 60 minucie błąd popełnił świetnie spisujący się do tej pory bramkarz Marcel Łubik, który wyszedł w kierunku zagrywanej z połowy gospodarzy piłki, ale jej nie złapał, gdyż pierwszy dopadł do niej Leo Bengtsson. Szwed zmienił jej lot dostawiając głowę, a potem dogonił ją tuż przed linią końcową boiska i skierował do pustej bramki. Więcej…

 
Za tydzień Górnik rozpoczyna nowy ligowy sezon! Za nami generalny sprawdzian w Karwinie, przed nami prezentacja drużyny na promenadzie przed czwartą trybuną Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora niedziela, 13 lipca 2025 17:25

W przyszłą niedzielę (20 lipca, godz. 14.45) na Arenie Zabrze piłkarze Górnika zainaugurują kolejny sezon ekstraklasy. Przygotowania do niego właśnie dobiegają końca, w każdym razie zostały już tylko treningi, bo zespół w ten weekend rozegrał ostatni sparing, który był generalnym sprawdzianem przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. Żeby sprawdzić aktualną formę zabrzanie udali się do Czech, gdzie zmierzyli się z ósmą drużyną fazy zasadniczej czeskiej ekstraklasy. I wygrali w Karwinie dzięki bramce zdobytej w ostatniej minucie przez Lukasa Podolskiego.

 

Klub chyba nie sprowadzi już żadnego zawodnika (chyba, że podczas trwania sezonu, bo okienko transferowe jest otwarte do 8 września), a całą, w dużej mierze, nową drużynę (jedenastu nowych graczy!) poznamy podczas prezentacji, którą zaplanowano na sobotę (19 lipca, godz. 14). Scena dla drużyny zostanie tym razem ustawiona w nowym miejscu: na promenadzie przy zachodniej (tzw. czwartej) trybunie. Impreza, pełna sportu, ale i muzyki, potrwa do godzin wieczornych.

Więcej…
 
«pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia»

Strona 1 z 284
 

FACEBOOK

SZYBKA POŻYCZKA

Z KOMORNIKIEM
32/260-00-33,

516-516-611,
Pośrednik CDF S.C.

firmy MATPOL

FINANSE Sp. z o.o 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA