|
Już jutro na Arenie Zabrze inauguracja rozgrywek 2026/20278 ekstraklasy: Górnik zagra z beniaminkiem Śląskiem Wrocław. I choć nasza drużyna nowy sezon już tak naprawdę zaczęła, bo ma za sobą dwa (przegrane) mecze (o Superpuchar i w I rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów), to jednak dopiero teraz – dzień przed pierwszym meczem w Zabrzu – kibice mogli z bliska zobaczyć nowych zawodników. Niestety, nie przewidziano indywidualnych spotkań, będących okazją do zdobycia autografów, ze względu na zmęczenie piłkarzy, którzy tyle co wrócili z Azji (z meczu w anatolijskiej części Stambułu). Takowa akcja ma zostać zorganizowana „przy pierwszej nadarzającej się okazji”. Zresztą i tak kibiców nie było aż tak wielu, jak można było się spodziewać. Widać zbierają siły na jutrzejszy mecz!
Prowadzący imprezę spiker-wodzirej Bartłomiej Perek – mimo, że brakował trochę gardeł do skandowania – starał się wciągać publiczność do zabawy. Przede wszystkim jednak dbał, aby było ciekawie na samej scenie: po kolei zapraszał i zaprezentował kibicom najpierw aż 19-osobowy sztab szkoleniowy (na scenę wszyło jednak siedemnaście osób, bo zabrakło lekarza i kucharza), a następnie bramkarzy, obrońców, pomocników i dwóch napastników drużyny. Zobaczyliśmy więc wszystkich nowych graczy, ale także Jarosława Kubickiego (z ręką w gipsie; pamiątka po kontuzji doznanej w trakcie meczu o Superpuchar Polski), jak również Michał Rakoczy (nie został zabrany na zgrupowanie do Austrii i miał szukać sobie nowego klubu, ale kłopoty kadrowe sprawiły, że powrócił do zespołu; na jak długo?). Wejściu każdego zawodnika towarzyszył specjalnie wybrany motyw muzyczny, np. Maxymillian Dietz wkraczał na scenie przy Born in the USA Bruce` Springsteena, bo i urodził się w Nowym Jorku. Górnik zaprezentował zróżnicowaną wiekowo kadrę (nie zabrakło też nastolatków!), która jednak nie jest jeszcze ostateczna. Podczas konferencji prasowej, która odbyła się godzinę przez prezentacją, trener Gasparik wyraźnie zaznaczył, że nowi zawodnicy jeszcze będę kontraktowani. Wiemy, że od kilku tygodni trwa poszukiwanie następcy Patrika Hellebranda, który niespodziewanie odszedł do Korony Kielce.
Na koniec na scenie pojawił się także sam Lukas Podolski, który już jest poza drużyną (zakończył piłkarską karierę), ale jako nowy właściciel Górnika pozostaje największa gwiazdą klubu. Poldi wręczył przedstawicielowi kibiców symboliczną koszulkę z nr 12, w podzięce za przywiązanie fanów do klubu i doping, także w meczach wyjazdowych. Wbrew oczekiwaniom nie chwycił jednak potem za mikrofon i nie określił publicznie swoich oczekiwań wobec klubu i drużyny w nowym sezonie. Zrobiła to za to legenda klubu – Stanisław Oślizło, a na wstępie uroczystości wiarę w zespół wyrazili także prezydent Zabrza – Kamil Żbikowski (była to jego bodaj pierwsza publiczna przemowa na temat Górnika po sprywatyzowaniu go przez gminę), jak również jeden z dwóch wiceprezesów klubu – Bartłomiej Gabryś. Najważniejsze dla wszystkich były jednak słowa trenera Michala Gasparika, który zadeklarował: - Jesteśmy przygotowani na jutrzejszy mecz ze Śląskiem!
Gdy piłkarze zeszli już ze sceny, weszli na nią muzycy, bowiem zaczęła się Letnia Scena Śląska. |