Piłkarze Górnika zrehabilitowali się za przykrą porażkę z GKS-em Katowice i w kolejnym - zaległym z piątej kolejki - spotkaniu odnieśli zwycięstwo, choć nie obyło się bez problemów i w konsekwencji emocji do ostatniego gwizdka. Zabrzanie od początku mieli wyjazdowy mecz z ostatnim w tabli Rakowem Częstochowa pod kontrolą i już po nieco pół godzinie gry dysponowali dwubramkową przewagą, a najbardziej przyczynił się do tego Rafał Janicki, który przy pierwszym golu asystował Janisowi Antiste, a drugiego strzelił sam, dokładając nogę do centry z rzutu wolnego Erika Janży. Gospodarze jednak w drugiej połowie zaczęli poczynać sobie aktywniej i z każdą minutą ich ataki były groźniejsze, aż zdobyli kontaktowego gola! Tym samym nasza drużyna podtrzymała niechlubną tradycję, iż w każdych tegosezonowych zawodach traci minimum jedną bramkę... Nic dziwnego, że w szeregach Zabrzan i na ich ławce rezerwowej zrobiło się nerwowo, bo istniało ryzyko, tak jak w derbach z Gieksą wygrana w ostatniej chwili może się im wymknąć z rąk. Na szczęście rywale trochę sami pokrzyżowali sobie szyki, bo ostatnie minuty grali w dziesięciu (czerwona kartka za faul na Kacprze Urbańskim), niemniej jeszcze w ostatnich sekundach oddali groźny strzał. Philippe Schultze był jednak na posterunku!
Wygrywając z Rakowem piłkarze Górnika, którzy mają do rozegrania jeszcze jeden zaległy mecz (z Koroną Kielce), zrównali się ilością zdobytych punktów z liderem, Legią Warszawa. Kolejne spotkanie przed nimi zaś już w niedzielę - w Krakowie z Cracovią.
PKO BP EKSTRAKLASA - mecz zaległy: RAKÓW CZĘSTOCHOWA - GÓRNIK ZABRZE 1-2 (0-2) 0-1 Antiste (6) 0-2 Janicki (34) 1-2 Emreli (79) RAKÓW: Kacper Trelowski - Jakub Jendryka (46 Lamine Diaby-Fadiga), Fran Tudor, Dieudonne Gaucho Debohi (46 Stratos Svarnas), Bogdan Racovitan, Marko Perović (36 Jean Carlos Silva) - Mahir Emreli, Abraham Ojo (52 Karol Struski), Władysław Koczerhin (61 Adam Basse), Tomasz Pieńko - Patryk Makuch. GÓRNIK: Philipp Schulze - Michal Sacek, Rafał Janicki, Josema, Erik Janża - Yvan Ikia Dimi (81 Bruno Durdov), Jarosław Kubicki (81, Lukas Sadilek), Kacper Urbański, Paulo Bernardo (84 Bastien Donio), Maksym Chłań (88 Ondrej Zmrzly) - Janis Antiste (84 Erik Prekop). Żółte kartki: Tudor - Urbański. Czerwona kartka: Diaby-Fadiga (90 min.). Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 5203. |