Reklama
REKLAMA
Dredge. Co kryją głębiny? Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora    środa, 06 grudnia 2023 15:51

Każdego roku gracze czekają na wysokobudżetowe produkcje, w których cieniu lądują niestety pomniejszane, lecz często bardzo ciekawe rozgrywki. Co jakiś czas jednak któraś z takich perełek jest w stanie wypłynąć na szersze wody i w tym roku udało się to grze Dredge, czyli opowieści o - nomen omen - pływaniu po morzu i jego tajemnicach. Rozgrywka, która miała swoją premierę 30 marca, a niedawno (16 listopada) została wzbogacona o nową fabułę (dodatek The Pale Reach) kandyduje do tytułu gry roku jako najlepsza „gra niezależna” i w kategorii „debiut wśród gier indie”. Werdykt poznamy już 7 grudnia podczas gali The Game Awards 2023, a tymczasem zachęcamy do zapraszamy do wyruszenia w rejs!

 

Produkcjom stworzonym stosunkowo małym nakładem środków wybaczamy skromną oprawę graficzną, o ile zrekompensowane jest to wciągającą rozgrywką. I takie jest właśnie Dredge! Jako początkujący rybak otrzymujemy do dyspozycji skromną łajbę, którą staramy się zarobić na życie. Najważniejsze jest łowienie ryb, bo z tego są pieniądze na doraźne naprawy pływającej jednostki i sukcesywne jej wyposażanie: w nowe, szybsze silniki, oświetlenie (kluczowe nocą, żeby nie nadziać się na skały), wędki i sieci! Złowione ryby trzeba jak najszybciej dostarczyć do punktu skupu, bo gdy stracą pierwszą świeżość (a może się to stać także w skutek sił nieczystych nawiedzających okolicę) zaczynają gnić i w skrajnym przypadku trzeba będzie je z powrotem wrzucić do morza. Płyniemy od wyspy do wyspy, napotykając po drodze także przybrzeżne domostwa, ale także wraki statków i samolotów, w których zawsze można znaleźć coś ciekawego. W czasie takich peregrynacji czyha na nas oczywiście także wiele niebezpieczeństw, zwłaszcza po zapadnięciu zmroku…

Generalnie jednak pływanie w Dredge po morzu i oceanach to sama przyjemność. Czas w trakcie kursów od portu do portu biegnie szybko, czasem głęboka noc, gdy budzą się upiory, może nas zastać na pełnym morzu. Wtedy nad taflą mogą się pojawiać dziwne oczy, na wodzie okręty-widma, a w niej upiorne ryby... Takie spotkanie można przypłacić stratą części powierzchni załadunkowej albo wręcz przewożonego towaru, a nawet może doprowadzić do utonięcia. Za dnia trzeba się zaś strzec nie tylko krążących ptaków, które mogą zgarnąć nam z pokładu złowione ryby, ale i teoretycznie opuszczonych okrętów, które – po podpłynięciu - mogą się okazać zamaskowanymi, monstrualnymi krabami, chętnymi by dwoma ciachnięciami odnóży posłać nas na dno… Ryzyko jednak warto podjąć, bo żeby rozwijać fabułę i swój kuter trzeba szukać zasobów, gdzie się tylko da. W toku postepowania rozgrywki uzyskujemy specjalne moce (np. teleportację w jedno konkretne miejsce), ale zabawę mamy nie tylko z rozwiązywania unoszącej się nad archipelagiem tajemnicy, ale także kolekcjonowania ryb i krabów (także w wynaturzonych formach), które zasiedlają wody.


Gra się naprawdę spodobała, co stworzyło zapotrzebowanie na jej dalszy rozwój. Jak wspomnieliśmy właśnie ukazał się pierwszy dodatkowo płatny dodatek The Pale Reach, w którym gracz może eksplorować zupełnie nowy – z pomocą sprzętu do łamania lodu - arktyczny teren. Są kolejne sekrety do odkrycia i zagadki do rozwiązania, łącznie z tą najważniejszym: co stało się zagubioną wyprawą? Z kolei na początek przyszłego roku twórcy zapowiedzieli rozszerzenie pod tytułem The Iron Rig.

Grę w wersji na Playstation 5 nieodpłatnie udostępnił nam jej wydawca Team 17. W Dredge można także grać na Playstation 4, Xbox Series X, Xbox One, a także na komputerach osobistych (PC)

 

 
 

FACEBOOK

 

    DO wynajęcia kawalerka    

w Centrum miasta,

na drugim piętrze,

w kamienicy.

Tel. 509556863

 


 

DREWNO opałowe,

pocięte, połupane,

300 zł/ m3.

Tel. 534-933-167 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA