Kolędowanie u Doriana. Jedyna taka bożonarodzeniowa szopka w Zabrzu bo budowana rodzinnie i pod gołym niebem przyciąga mieszkańców Email
Wpisany przez Przemysław Jarasz napisz do autora    niedziela, 18 stycznia 2026 14:03

TRADYCJA I SPOŁECZEŃSTWO. Okres niedawnego świętowania Bożego Narodzenia i Trzech Króli był w całym Zabrzu czasem licznych spotkań opłatkowych i kolędowych różnych lokalnych grup społecznych i środowisk. Jedno z nich odbyło się w w Grzybowicach, gdzie miejscowi emeryci i renciści z koła nr 7 spotkali się na drugim już kolędowaniu przy bożonarodzeniowej szopce wzniesionej już po raz czwarty na wolnym powietrzu przy ul. Spółdzielczej 6 przez znanego tu powszechnie młodego mieszkańca Doriana Kusza i jego ojca Grzegorza. Spotkanie zgromadziło wielu grzybowiczan wokół wspólnego śpiewania kolęd i pielęgnowania świątecznych tradycji.

- Rozśpiewana i zgrana grupa po raz kolejny udowodniła, że aktywność, integracja oraz wspólne przeżywanie ważnych chwil są istotnym elementem życia lokalnej społeczności. Świadczy też o tym fakt, że gośćmi grzybowickich seniorów byli ich rówieśnicy z innych części miasta – podkreśla Izabela Pilch, znana społeczniczka i zarazem szefowa miejscowego koła emerytów i rencistów. 

Z kolei w święto Trzech Króli w kolędowaniu przy grzybowickiej szopce uczestniczyły miejscowe grupy parafialne – ministranci oraz marianki. Ich obecność nadała spotkaniom szczególnie uroczysty i duchowy charakter, podkreślając religijny wymiar okresu bożonarodzeniowego wśród młodszego pokolenia.

 

- Każde z tych spotkań odbywało się w ciepłej, rodzinnej atmosferze, przy blasku szopki i dźwiękach tradycyjnych kolęd. Organizatorzy oraz uczestnicy podkreślali, że tego typu inicjatywy sprzyjają budowaniu więzi międzyludzkich i wzmacniają poczucie wspólnoty w dzielnicy i nie tylko. Takie spotkania pokazują, że lokalna tradycja i wspólne spotkania mają ogromną wartość i realną moc budowania relacji wśród mieszkańców – uważa Izabela Pilch.

A skąd pomysł na własną, autorską szopkę bożonarodzeniową zbudowaną pod gołym niebem. Jak wspomina pan Dorian, wszystko zaczęło się w 2022 roku.

- Inspiracją była stajenka w parafii ojców franciszkanów pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Zabrzu, a także w bazylice w Katowicach - Panewnikach. Zauważmy, że w tych dwóch parafiach posługują franciszkanie, a to właśnie św. Franciszek z Asyżu zapoczątkował budowanie szopek betlejemskich. I się zrodził w mojej głowie pomysł: „dlaczego u nas nie mogłaby powstać przydomowa szopka?” – wspomina twórca konstrukcji. - Kto mnie zna, to wie, że gdy coś robię, to idę na „maxa”. Zatem poszukałem w sklepach internetowych szopki betlejemskiej i znalazłem piękny zestaw figur, wysokością zbliżoną do ludzi, w tym oczywiście figury zwierząt, elektryczne ognisko, grający aniołek z możliwością złożenia ofiary na budowę naszego nowego kościoła, kilometry kabli elektrycznych wraz z oświetleniem i mnóstwo choinek, drzewek i projektorów laserowych.

Jak dodaje, obecnie cała praca przy stawianiu szopki trwa szybciej, bo wraz z ojcem nabrali wprawy i doświadczenia.

– Zaczynamy z tatą budowę szopki od ok. 20 listopada, tak, aby wszystko było gotowe na pierwszą niedzielę adwentu. Już wiemy dokładnie, co należy zrobić, w którym miejscu postawić figury, ile potrzebujemy przedłużaczy itp. Tak, aby wszystko dobrze funkcjonowało. Przy czym nasza konstrukcja rozwija się z roku na rok. Zawsze jakaś ozdoba przybywała do uświetnienia stajenki. Potrzebujemy także mieć akcesoria elektryczne na zapas. Aura jest zmienna, najgorsze są opady deszczu. Bo sam śnieg nam nie jest groźny. Jest oczywiście sporo pracy, ale jeszcze większa radość z dzieci i dorosłych, gdy przychodzą do naszej szopki. To motywuje nas do dalszego działania i wiemy, że to co robimy jest piękne i daje radość – podsumowuje grzybowiczanin.

 
 

FACEBOOK

SZYBKA POŻYCZKA

Z KOMORNIKIEM
32/260-00-33,

516-516-611,
Pośrednik CDF S.C.

firmy MATPOL

FINANSE Sp. z o.o 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA