Po 54 latach Górnik znów zdobył Puchar Polski!!! Symboliczne sceny na Stadionie Narodowym. W niedzielę wieczorem szykuje się w Zabrzu wielkie świętowanie kibiców z piłkarzami Email
Wpisany przez Przemysław Jarasz napisz do autora    sobota, 02 maja 2026 21:58

PUCHAR JEST NASZ. Wielki sukces sportowy w najnowszej historii Zabrza. Górnik znów jest wielki – po upływie ponad połowy wieku nasi piłkarze pod wodzą Lukasa Podolskiego ponownie - po raz siódmy w historii klubu - podnieśli w górę w geście zwycięstwa Puchar Polski. Po emocjonującym meczu na Stadionie Narodowym pokonaliśmy dziś Raków Częstochowa 2-0. Naocznymi świadkami tego wydarzenia było około 35 tysięcy kibiców z Zabrza, którzy zadbali o wspaniały doping i należytą oprawę. Wśród nich byli także przedstawiciele zabrzańskiego samorządu, w tym prezydent Kamil Żbikowski oraz jego zastępcy – Ewa Weber i Jarosław Suszka. Bardzo symboliczne w swej wymowie było wręczenie samego trofeum - z rąk Prezydenta RP Karola Nawrockiego odebrali je wspólnie: Lukas Podolski wraz z 88-letni Stanisławem Oślizło – gwiazdą i kapitanem dawnego wielkiego Górnika święcącego tryumfy na stadionach krajowych i europejskich. 

Wszyscy zgodnie podkreślają, że był to bardzo symboliczny i wzruszający moment, który spiął klamrą czasową historię naszego zespołu. To także dobry prognostyk przed czekającym nas już wkrótce nabyciem od miasta Górnika przez samego Podolskiego.

Tymczasem już w tę niedzielę przy ul. Roosevelta szykuje się wielka feta kibicowska związana z powitaniem zawodników z Pucharem Polski. Start strefy kibica zaplanowano na godz. 16, godzinę później mają zostać otwarte bramy stadionu, zaś o godz. 18 rusza wielkie świętowanie z całą drużyną.

 

SZCZEGÓŁOWY MATERIAŁ NA TEN TEMAT NA NASZYM REDAKCYJNYM PROFILU NA FACEBOOKU ORAZ W NAJBLIŻSZYM WYDANIU NASZEGO TYGODNIKA LOKALNEGO. 

foto: Górnik Zabrze/fb

 
 

FACEBOOK

SZYBKA POŻYCZKA

Z KOMORNIKIEM
32/260-00-33,

516-516-611,
Pośrednik CDF S.C.

firmy MATPOL

FINANSE Sp. z o.o 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA