Reklama
Bogactwo parku w Rokitnicy warte ochrony(2): Ocalone hektary Email
Wpisany przez Jakub Lazar napisz do autora    środa, 17 sierpnia 2022 12:15

 

Tegoroczne spacery po lesie Rokitnicko-Miechowickim (to jego zwyczajowa nazwa, większość terenów to ostoja przyrodnicza w granicach Bytomia) przybrały zorganizowaną i tematyczną formę, promowaną przez Kartel Kulturalny z Rokitnicy oraz wielu skupionych wokół niego mieszkańców. Wielkim orędownikiem niesienia temu lasowi ratunku i ochrony poprzez propagowanie jego historycznych i przyrodniczych walorów - uznawanych notabene za jedne z ciekawszych w Polsce - jest Magdalena Gościniak. To dzięki jej uporowi akcja Pochodzenie została włączona do programu Centrum wsparcia lokalnych leśnych grup strażniczych. Celem jest wypracowanie urzędowej formy ochrony tego unikalnego terenu, wszak niektóre jego rośliny liczą sobie setki lat!

 


      Dzięki wędrówkom po lesie - nie tylko w ramach rekreacji, ale także warsztatów ekologicznych - z botanikami i przyrodnikami (był nim m.in. dr Jan Ziobro) i informacji, iż Nadleśnictwo Brynek planuje w ramach gospodarki leśnej tego obszaru duże wycinki, rokitniczanie wzięli udział w wielkiej akcji protestacyjnej. Złożone w styczniu przez nich wnioski (w sumie było ich aż 254), w ramach konsultacji Planu urządzania lasu dla Nadleśnictwa Brynek na lata 2022-2031, uratowały około 2 hektarów lasu! Projekt zakładał bowiem rębność w ilości 467.945 metrów sześciennych, a po uwzględnieniu uwag strony społecznej, zmniejszył go do 341.634 m3. - Przyjmując, że przeciętna zasobność drzewostanów dla Nadleśnictwa Brynek wynosi 245 metrów sześciennych z hektara możemy uznać, że razem uratowaliśmy 515 hektarów lasu – cieszy się Gościniak.  
     A jest tam co ratować i chronić. Dwa tygodnie temu zaprezentowaliśmy bogactwo historyczne lasu, dziś zatem kilka słów o jego walorach typowo przyrodniczych. Na szczególną uwagę zasługuje występowanie w nim wiekowych drzew, szczególnie buków i różnych dębów oraz klonów, lip i wiązów, ale również  gatunków egzotycznych: choin kanadyjskich, tulipanowców, świerków serbskich, korkowców amurskich... Zróżnicowana jest też fauna, bowiem w ostoi można napotkać oryginalne ssaki (sarny, dziki, lisy, jeże europejskie, kuny domowe, wiewiórki czy nietoperze), gady (zaskrońce, żmije zygzakowate, padalce, jaszczurki zwinki), płazy (żaby wodne, żaby trawne, żaby moczarowe, kumaki nizinne, ropuchy szare, rzekotki drzewne, traszki zwyczajne, traszki grzebieniaste) i oczywiście ptaki (bażanty, kuropatwy, bociany białe, słowiki rdzawe, dzięcioły duże, gile, myszołowy, szpaki, sójki, sikory bogatki, rudziki, zięby, skowronki). Właściwie to nie ma tam gatunków roślin i zwierząt, a także owadów, które nie występują na innych dużych obszarach leśnych, także chronionych prawnie, w Europie Środkowej. Las ten bowiem jest bardzo urozmaicony, gdyż na jego obszarze są cieki wodne i miejsca wodno-bagienne. Na temat jego przyrodniczego bogactwa pisano fachowo w kilku wydawnictwach, które można znaleźć w bibliotekach (m.in. w Zabrzu i Bytomiu) i tam poznać – przed wyruszeniem na spacer – szczegóły. Zachęcamy do lektury książek m.in.  Gajdzikowe Górki (wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody z 2004 roku) oraz Miechowice i okolice – przyroda i zabytki (Urząd Miejski w Bytomiu 2013 rok).

 

Tekst ukazał się w Głosie Zabrza i Rudy Śląskiej (nr 33 z 18 sierpnia 2022 roku) na kolumnie W STRONĘ NATURY, która jest współfinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

 
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA